W piątek (28 października) mama zabrała prawie dwutygodniową Helenkę na pierwszy spacer. Oczywiście my też musieliśmy pójść. Ubieranie całej naszej trójki trwało dłużej niż sam spacer:) Spacer był króciutki, poszliśmy tylko do skrzynki na listy, która jest oddalna od domu o około 300 m. Na spacerek mała Helenka poszła w chuście a nie wózku. Chusta jest bardzo fajna, bo mała przytulona jest do mamusi i przypominają jej się dobre czasy jak była w brzuszku, czuje się więc bezpiecznie a do tego jest jej cieplutko:) Zanim jednak wyszliśmy na spacer, w domu była przymiarka do chusty:) Helenka włożona do chusty prawie od razu zasypia. Spacer też cały przespała:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz