sobota, 25 lutego 2012

Helenka ma już 4 miesiące

Czas niesamowicie szybko leci. Wydaje się, że Helenka dopiero co się urodziła, a to już 4 miesiące minęły. Urosła bardzo. Duuużżoo ubranek jest już na nią za małych. Waży około 7 kg. Nadal jest wesolutka. Śmieje się dużo. Odpowiada uśmiechem na uśmiech. Gaworzy i to już nie tylko cichutko ale też bardzo głośno. Uwielbia rozmawiać ze mną i z Różą:) Wyciąga rączki w stronę zabawek i czasem potrafii je złapać, odwraca się w kierunku źródła dzwięku, gdy coś usłyszy:) Nie lubi smoczka, zasypia za to ze swoim kciukiem w buzi. Jest bardzo spokojna, mało płacze, dużo śpi, praktycznie przesypia noce. Podobno jest grzeczniejsza niż ja i Róża:)






poniedziałek, 20 lutego 2012

W ubrankach Mamine.pl

Helenka miała okazję testować niedawno ubranka zaprojektowane i uszyte przez pewną mamę, która postanowiła stworzyć ubranka wygodne i rosnące razem z dzieckiem. Do tego ubanka szyte są z materiałów bardzo dobrych jakościowo (np. z wełny merino, soi, bawełny organicznej, babmusa).
Testowaliśmy dwustronną spódniczkę, spodenki oraz sukienkę-fartuszek. Ubranka są rewelacyjne. Inne niż te w sklepach. Mają bardzo wygodny dla niemowlaków krój. Są śliczne i strannie wykonane. Do tego naprawę rosną razem z dzieckiem, dzięki ściągaczom, które można odpowiednio przewijać regulując długość spódniczki czy spodenek. Ściągacze są z wełny merino, są mieciutki i delikatne, bez problemów rozciagają się i nie uciskają brzuszka. Helenka zadowolona:) A mamusia jeszcze bardziej. Polecamy ubranka Mamine.pl











Ubranka nie tylko testujemy, mamy też własne:) Te spodenki różowe z motylkami na zdjęciach powyżej, to własność Helenki. A Róża ma dwustronną spódniczkę, o taką:


A Staś ma taki czaderski krawat:



środa, 25 stycznia 2012

Sylwester w Zawoi

Po świętach pojechaliśmy do Zawoi. Spędziliśmy tam Sylwestra i zostaliśmy jeszcze na dłużej. To były nasze ferie:) Byliśmy tam tydzień, ale śnieg był tylko przez dwa dni. Udało się jednak wybrać na sanki z ciotkami Madzią i Justynką i zrobić zdjęcia:)











niedziela, 18 grudnia 2011

Chrzest św. Helenki

11 grudnia 2011 roku Helenka poprzez chrzest św. została włączona do wspólnoty Kościoła. To szczególne wydarzenie miało miejsce w kościele pw. św. Jerzego w Dębieńsku. Matką chrzestną została ciocia Justyna a ojcem chrzestnym wujek Michał.
W kościele siedziliśmy razem z rodzicami i Helenką i gdy ksiądz poprosił, by rodzice i chrzestni podeszli z Helenką do ołtarza, to myśmy też poszli, musieliśmy przecież zobaczyć z bliska jak ksiądz polewa główkę Helenki:) Róża troszkę się niecierpliwiła podczas modlitw i co chwilę, ciągnąc mamę za rękaw, pytała kiedy ksiądz poleje główkę Helenki. A gdy już wróciliśmy na nasze miejsca do ławki to Róża bardzo się martwiła tym, że Helenka ma mokre włosy. Później zaczęliśmy rozabiać i gdy rodzice już bez nas poszli na końcowe błogosławieństwo do ołtarza to dopiero się zaczęło. Wchodziliśmy na ławkę i pod ławkę, aż w pewnym momencie spadła świeca chrzcielna Helenki. Dobrze, że się nie połamała:)



Po Mszy pojechaliśmy z gośćmi na małe przyjęcie do restauracji. Ciocia Gabrysia upiekła dla Helenki prześliczny tort na tę okazję.


Róża i ja oczywiście zamiast siedzieć przy stole, to rozrabialiśmy:)




Rodzice chcieli mieć choć jedno zdjęcie z nami wszystkimi, jednak Róża i ja nie lubimy pozować do zdjęć, co widać:)

A tu nasza Helena Jadwiga:) A Jadwiga dlatego, że urodziła się w przeddzień wspomnienia św. Jadwigi Śląskiej. A skoro jako jedyna z nas urodziła się na Śląsku, to taka patronka pasuje idealnie:)


Ponieważ nie mamy żadnych zdjęć z kościoła, to zrobiliśmy Helence małą sesję domową w sukience, w której była do chrztu (na tych zdjęciach Helenka ma dwa miesiące).