Staś, Róża i Helenka
poniedziałek, 12 marca 2012
sobota, 25 lutego 2012
Helenka ma już 4 miesiące
Czas niesamowicie szybko leci. Wydaje się, że Helenka dopiero co się urodziła, a to już 4 miesiące minęły. Urosła bardzo. Duuużżoo ubranek jest już na nią za małych. Waży około 7 kg. Nadal jest wesolutka. Śmieje się dużo. Odpowiada uśmiechem na uśmiech. Gaworzy i to już nie tylko cichutko ale też bardzo głośno. Uwielbia rozmawiać ze mną i z Różą:) Wyciąga rączki w stronę zabawek i czasem potrafii je złapać, odwraca się w kierunku źródła dzwięku, gdy coś usłyszy:) Nie lubi smoczka, zasypia za to ze swoim kciukiem w buzi. Jest bardzo spokojna, mało płacze, dużo śpi, praktycznie przesypia noce. Podobno jest grzeczniejsza niż ja i Róża:)
poniedziałek, 20 lutego 2012
W ubrankach Mamine.pl
Helenka miała okazję testować niedawno ubranka zaprojektowane i uszyte przez pewną mamę, która postanowiła stworzyć ubranka wygodne i rosnące razem z dzieckiem. Do tego ubanka szyte są z materiałów bardzo dobrych jakościowo (np. z wełny merino, soi, bawełny organicznej, babmusa).
Testowaliśmy dwustronną spódniczkę, spodenki oraz sukienkę-fartuszek. Ubranka są rewelacyjne. Inne niż te w sklepach. Mają bardzo wygodny dla niemowlaków krój. Są śliczne i strannie wykonane. Do tego naprawę rosną razem z dzieckiem, dzięki ściągaczom, które można odpowiednio przewijać regulując długość spódniczki czy spodenek. Ściągacze są z wełny merino, są mieciutki i delikatne, bez problemów rozciagają się i nie uciskają brzuszka. Helenka zadowolona:) A mamusia jeszcze bardziej. Polecamy ubranka Mamine.pl
Ubranka nie tylko testujemy, mamy też własne:) Te spodenki różowe z motylkami na zdjęciach powyżej, to własność Helenki. A Róża ma dwustronną spódniczkę, o taką:
A Staś ma taki czaderski krawat:
środa, 25 stycznia 2012
Sylwester w Zawoi
Po świętach pojechaliśmy do Zawoi. Spędziliśmy tam Sylwestra i zostaliśmy jeszcze na dłużej. To były nasze ferie:) Byliśmy tam tydzień, ale śnieg był tylko przez dwa dni. Udało się jednak wybrać na sanki z ciotkami Madzią i Justynką i zrobić zdjęcia:)
wtorek, 27 grudnia 2011
niedziela, 25 grudnia 2011
niedziela, 18 grudnia 2011
Chrzest św. Helenki
11 grudnia 2011 roku Helenka poprzez chrzest św. została włączona do wspólnoty Kościoła. To szczególne wydarzenie miało miejsce w kościele pw. św. Jerzego w Dębieńsku. Matką chrzestną została ciocia Justyna a ojcem chrzestnym wujek Michał.
W kościele siedziliśmy razem z rodzicami i Helenką i gdy ksiądz poprosił, by rodzice i chrzestni podeszli z Helenką do ołtarza, to myśmy też poszli, musieliśmy przecież zobaczyć z bliska jak ksiądz polewa główkę Helenki:) Róża troszkę się niecierpliwiła podczas modlitw i co chwilę, ciągnąc mamę za rękaw, pytała kiedy ksiądz poleje główkę Helenki. A gdy już wróciliśmy na nasze miejsca do ławki to Róża bardzo się martwiła tym, że Helenka ma mokre włosy. Później zaczęliśmy rozabiać i gdy rodzice już bez nas poszli na końcowe błogosławieństwo do ołtarza to dopiero się zaczęło. Wchodziliśmy na ławkę i pod ławkę, aż w pewnym momencie spadła świeca chrzcielna Helenki. Dobrze, że się nie połamała:)
Po Mszy pojechaliśmy z gośćmi na małe przyjęcie do restauracji. Ciocia Gabrysia upiekła dla Helenki prześliczny tort na tę okazję.
Róża i ja oczywiście zamiast siedzieć przy stole, to rozrabialiśmy:)
Rodzice chcieli mieć choć jedno zdjęcie z nami wszystkimi, jednak Róża i ja nie lubimy pozować do zdjęć, co widać:)
A tu nasza Helena Jadwiga:) A Jadwiga dlatego, że urodziła się w przeddzień wspomnienia św. Jadwigi Śląskiej. A skoro jako jedyna z nas urodziła się na Śląsku, to taka patronka pasuje idealnie:)
Ponieważ nie mamy żadnych zdjęć z kościoła, to zrobiliśmy Helence małą sesję domową w sukience, w której była do chrztu (na tych zdjęciach Helenka ma dwa miesiące).
Subskrybuj:
Posty (Atom)

