sobota, 10 grudnia 2011

Domowa sesja zdjęciowa

Ciocia Justynka ostatnio dużo zdjęć robi, więc zrobiła też Helence:)







Ostatnie zdjęcie wygrało nawet w facebook-owym konkursie pieluszkowym:)

czwartek, 8 grudnia 2011

Mikołaj

6 grudnia Mikołaj odwiedził moje przedszkole. Na spotkanie z Mikołajem przyszła też Róża, choć normalnie do przedszkola jeszcze nie chodzi. Róża na tę wizytę w przedszkolu czekała już od dawna. Bardzo przeżywała to, że pójdzie do mojego przedszkola i że spotka się z Mikołajem. Była bardzo przejęta i zestresowana co widać na zdjęciach.




Najpierw pani w przedszkolu opowiadała dzieciom o tym kim był św. Mikołaj. Później dzieci ćwiczyły piosenki przygotowane specjalnie dla Mikołaja.





I wreszcie pojawił się długo oczekiwany gość.


Dzieci śpiewały Mikołajowi piosenki i zadawały pytania. Później przyszedł czas na prezenty. Ja jako jeden z pierwszych poszedłem do Mikołaja po prezent.



Róża troszkę się bała ale też w końcu podeszła do Mikołaja.



 Gdy dostała prezent, to odetchnęła z ulgą, przestała się już stresować i wreszcie się uśmiechnęła.





 Na koniec Róża dała się jeszcze namówić na zdjęcie z Mikołajem, ale musiała z nią być też mama.



 Róża była bardzo zadowolona ze spotkania z Mikołajem. A gdy wychodziła z przedszkola, to Mikołaj akurat wsiadał do samochodu, zauważył Różę i pomachał do niej, a on też do niego pojechała. Później tłumaczyła wszystkim, że Mikołaj przyjechał samochodem a nie na sankach, bo nie było śniegu...:)

A następnego dnia pojechalismy do Nibylandii w Katowicach, bo firma, w której pracuje tatuś też zaprosiła Mikołaja.

Tym razem ja też się bałem Mikołaja. Nie chciałem nawet przywitać się z Mikołajem, ale Róża po namowie elfa poszła podać rękę Mikołajowi. Póżniej gdy zawołano mnie i Różę, żebyśmy przyszli do Mikołaja po prezenty to nie chciałem iść, Róża też nie. W końcu poszliśmy i nawet usiedliśmy Mikołajowi na kolanach:)










niedziela, 27 listopada 2011

Kalendarze adwentowe

Dziś rozpoczął się adwent. W tym roku mama postanowiła przygotować dla nas adwentowe kalendarze własnoręcznie. Na brystolach nakleiła zrobione z kartek papieru koperty, a później do środka razem z tatą powkładała cukierki oraz karteczki z zadaniami. A Róża i ja ozdobiliśmy nasze kalendarze naklejkami. Na każdy dzień przewidziane jest jakieś zadanie. Na przykład pierwszego dnia mieliśmy powiedzieć wszystkim w domu, że zaczyna się adwent. Każdego dnia będziemy wyjmować z kopert cukierki, karteczki z zadaniami a czasem i jakąś dodatkową niespodziankę:)



A tu jeszcze zdjęcia z Helenką:





piątek, 25 listopada 2011

6 tygodni i "aggg..."

No i rozgadała się nasza Helenka:) Na razie tylko "aggg..", ale jakie pogawędnki prowadzi z domownikami. Wstarczy, że ktoś zacznie do niej coś mówić, to ona zadowolona od razu odpowiada "aggg..":)

A tu zdjęcia 6 tygodniowej Helenki:





Na spacerze:








I Róża w domu:

niedziela, 20 listopada 2011

Helenka ma już 5 tygodni

Parę dni temu minął miesiąc od narodzin Helenki, a teraz Helenka ma już 5 tygodni. Urosła już, to widać. Zrobiła się też bardziej kontaktowa, uśmiecha się, gdy ktoś się nad nią pochyla i coś do niej mówi:)









środa, 9 listopada 2011

Co nowego u Helenki:)

Wreszcie po ponad 3 tygodniach (dokładnie  w poniedziałek, 7.11) odpadł Helence kikut pępowiny. Teraz może już spokojnie leżeć na brzuszku:) Położona tak wczoraj smacznie zasnęła i spała bardzo długo. Helenka rośnie jak na drożdżach, a raczej mleczku:) Coraz częściej rozgląda się i szeroko otwiera oczy. Nie zaciska już tak często piąstek, otwiera rączki. Robi cudowne minki i uśmiecha się, ale to jeszcze nieświadomie.

A tu zdjęcie 3 tygodniowej Helenki: