Już od sierpnia (2010) jeżdżę na moim rowerku biegowym i dzięki niemu nauczyłam się jeździć na dużym rowerze bez bocznych kółek. Od teraz będę jeździł razem z Różą, ponieważ ona też dostała rowerek biegowy - taki malutki, dużo niższy od mojego. Na razie Róża oswaja się ze swoim rowerkiem i dopiero próbuje z nim chodzić, co wcale nie jest dla niej łatwe, bo nie rozumie dlaczego rowerek nie chce sam utrzymać się w pozycji pionowej i trzeba cały czas go trzymać:) Ale jak już opanuje jazdę na tym rowerku to będzie śmigać tak szybko jak ja:)
 |
| Róża na swoim nowym rowerku |
 |
A to ja na moim rowerze biegowym
|
 |
Razem. Widać jaki mój rower jest duży a jaki Róży malutki.
 |
| Utrzymanie równowagi nie jest wcale łatwe |
 |
| Będę musiał Różę nauczyć jak jeździć na takim rowerku... |
|
A
tu filmik jak wyglądały moje początki z rowerkiem biegowym. Jednak kiedy zaczynałem byłem dużo starszy od Róży bo miałem już prawie 4 i pół roku, załapałem więc bardzo szybko o co chodzi:) Na filmiku widać też Różę (miała wtedy niecałe półtora roku) na malutkim, czterokołowym rowerku:)
Stasia to ja już widziałam na rowerku bez bocznych kółek super mu to szło:) Dobra sprawa takie rowery biegowe:)Pozdrowionka
OdpowiedzUsuń