Z koszyczkiem do kościółka się wybieram.
Poszukiwanie prezentu od zajączka.
Żeby łatwiej było mi znaleźć te niespodzianki, to zabrałem ze sobą lornetkę. Na szczęście ktoś zostawił dla mnie wskazówki:)
Znalazłem!!!:)
Od zajączka dostałem samochód na zdalne sterowanie.
A Róża dostała lalkę, która się śmieje.
A tu wielkanocne jaja-karczochy, które mama sama zrobiła:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz